Wtuliłam się w niego i tak leżeliśmy przez może godzinę, dwie... nie zwracałam uwagi na czas było mi tak dobrze w jego ramionach. Było mi strasznie przykro, że wyjeżdża. Może nie dawałam po sobie tego poznać ale właśnie tak było. Po policzku spłynęły mi zły... zauważył to, od razu usiadł i posadził mnie sobie na kolanach tak że nasze twarze dzieliły centymetry.
- Ejj mała nie płacz... będziemy utrzymywali ze sobą kontakt na pewno. Wyjeżdżam tam na 2 miesiące maksymalnie. - No super on wie jakie są długie te 2 miesiące ale co mogę zrobić... nic. Spojrzałam na zegarek była już 20.
- Odwieziesz mnie do domu ? - Zapytałam. Jego ręka znowu zaczęła jeździć po moim udzide.
- Oczywiście ale jak skończę.- Mruczał mi do ucha. Pocałowałam go w dolną wargę. Położył mnie na łóżku i zaczą mnie całować a jego ręce błądziły po moich udach, nogach, pośladkach, brzuchu i piersiach. Cały czas miałam ciarki na ciele. Wydobył się ze mnie jęk podniecenia, gdy to usłyszał od razu przestał i pocałował mnie w czoło.
- Chodź skarbie. Odwiozę Cię już.- Uśmiechną się smutno i podał mi rękę. Cały czas trzymał mnie za rękę. Już dawno się tak nie czułam, otworzył mi drzwi do samochodu i wsiadłam. Kiedy dojechaliśmy pod mój dom pocałował mnie.
- Dobranoc - Pożegnałam się.
- Dobranoc księżniczko. - Wysiadałam z auta, zdziwiłam się, że tak do mnie mówi, nie jesteśmy ze sobą ani nic. Od razu poszłam wziąć prysznic, I znowu zaczęłam o nim myśleć o tym wszystkim co się stało dziś. Cały czas mnie czymś zaskakuje a ja niego. Kiedy skończyłam wieczorną toaletę, poszłam do swojego pokoju włączyłam na telefonie moją ulubioną składankę muzyczną i próbowałam zasnąć. Po chwili dostałam sms od Konrada ,, Dobranoc słoneczko kolorowych snów, jesteś najlepsza <3 odwiozę Cię rano do szkoły ". Ucieszył mnie tym sms jednak jak on może tak mówić, pisać skoro nie jesteśmy razem i on za niedługo wyjeżdża. Odpisałam mu tylko ,, Dobranoc :* " Nie mogłam długo zasnąć cały czas o nim myślałam... Rano znowu wstałam i wykonałam poranne czynności. Zostało mi jeszcze 10 minut do wyjścia, wyjrzałam przez okno na podjeździe stało już auto Konrada stwierdziłam, żę już wyjdę z domu. Pierwszy raz od kont się znamy nie otworzył mi drzwi.
- Cześć - Przywitałam się i dałam mu buziaka w policzek.
- Przyjadę po Ciebie po szkole dobrze ? - Zapytał głosem nie tolerującym sprzeciwu.
- Okej. Nie ma problemu. A co będziemy robić ? - Zapytałam.
- Cały dzień spędzę z Tobą ponieważ jednak wyjeżdżam jutro. - Powiedział smutnym głosem.
- Cooo ?! Ale jak to miałeś wyjechać w poniedziałek.
- Chcesz iść na lekcje ? - Zapytał z nadzieją, że nie, kiedy dojechaliśmy do szkoły.
- Nie... ale mam na pierwszej lekcji polski i muszę napisać z niego sprawdzian potem mogę się zwolnić.
- No to super będę tutaj na Ciebie czekać. - Pocałował mnie i wysiadłam. Kiedy zaczęła się lekcja nasz wychowawczyni weszła w towarzystwie ucznia, którego nie znałam.
- Dzień dobry wszystkim. To jest nasz nowy uczeń Mateusz.- Wskazała na bruneta stojącego obok.-
Z tego względu, że dziś doszedł nowy uczeń do naszej klasy sprawdzian przełożymy na poniedziałek- Wszyscy się oczywiście ucieszyli.- Proszę usiądź koło Lucy- No nie, super... jeszcze tego by brakowało, żeby jakiś obcy chłopak zajmował miejsce mojej przyjaciółki.
- Nooo elo piękna.- Powiedział chłopak co bardzo mnie zdenerwowało.
- Przestań - Byłam mega zła na niego a to był dopiero początek lekcji jeszcze 40 minut.
- No no nie zadzieraj tak nosa mała. Ja już zrobię z tobą porządek. - Nie odzywałam się do niego. Jeszcze 5 minut do dzwonka i będę wolna.
-Co tak nic nie mówisz...obraziłaś się.- Cały czas pytał Mateusz.
- Bo co ?
- Ej no dobra przepraszam. - No no na pewno uwierzę ci pfff. W dupie go mam . Kiedy zabrzmiał dzwonek poszłam do szatni po kurtkę. W szatni oczywiście kto na mnie czekał... Mateusz a kto by inny. Podszedł do mnie i złapał mnie za ręce.
- A teraz chce przeprosić cie, że twoim zdaniem ci dokuczałem. - Przytulił mnie do siebie tak, że nie dałam się ruszyć, zaczął mnie całować oparł o ścianę i dotykał mnie w miejscach, których nie powinien, zaczęłam się szarpać.
____________________________________________________________________________
Drogi anonimie jeżeli Ci się nie podoba to nie czytaj :)
Super !! Kiedy następny rozdział :o dawaj szybciutko !!!! pozdrowienia :) ~Roza
OdpowiedzUsuńKiedy kolejny rozdział? Błagam jak najszybciej :) dzisiaj odkryłam twój blog a przeczytałam go już 2 razy z tej niecerpliwości :) pozdrowienia ~KajKa
OdpowiedzUsuń