Obudził mnie hałas budzika spojrzałam na godzinę zegar w telefonie pokazywał 6.45, dziś był poniedziałek a dokładnie 27 luty pierwszy dzień po feriach. Niechętnie wstałam z łóżka i udałam się do kuchni, aby zjeść śniadanie, zrobiłam sobie tosty z nutellą kiedy konsumowałam moje pyszne jedzonko przeglądałam fb i instagrama.Kiedy skończyłam jeść poszłam do toalety, żeby się ogarnąć i wymalować następnie ubrałam się w czarne rurki i szarą bluzę. Spojrzałam na zegarek wskazywał już 7.40 szybkim ruchem wpakowałam książki do torebki, zbiegłam po schodach na dół do przedpokoju gdzie ubrałam buty i kurtkę. Wyszłam na zewnątrz skierowałam się w stronę przystanku autobusowego i kiedy dotarłam na miejsce minęły 3 minuty, czekała już tam na mnie moja przyjaciółka Nikola.
- Cześć Niki. - Przywitałam się z koleżanką.
- No siema. Jak tam po feriach ?- Zapytała Nikola
- Wyjechałam na cały tydzień w Alpy z tatą, a później na 5 dni z mamą do zakopanego.A Ty robiłaś coś pożytecznego ? - Odrapałam.
- Moi rodzice dostali urlop i wyjechali do Włoch z moją siostrą a ja zostałam w domu i całe ferie przesiedziałam z Maksem. - Przyjechał autobus, wsiadłyśmy do niego i zajęłyśmy miejsca. Usiadłam pod oknem, wyciągnęłam telefon, włożyłam słuchawki w uszy i zaczęłam słuchać muzyki. Zazdrościłam Nikoli tego, że ma chłopaka są ze sobą już 2 lata a ja od 3 lat nie miałam chłopaka w sumie to dlatego, że bałam się tego, że znowu jakiś chłopak tak bardzo mnie zrani jak mój były. No ale cóż życie toczy się dalej i trzeba o tamtym zapomnieć. Poza tym za niedługo będzie wiosna a to czas zakochanych. Z zamyślenia wyrwała mnie Nikola, która wyciągnęła mi słuchawki z uszu i oznajmiła, że musimy już wysiadać. Pod szkołą czekał na nas Maks przywitałyśmy się z nim i udaliśmy się na lekcje. Dziś miałam 7 lekcji, czas spędzony w szkole ciągną się strasznie długo niektórych uczniów nie było bo jeszcze nie wrócili z ferii lub odpoczywają po nich. Ja jednak stwierdziłam, że jeżeli przyjdę do szkoły zapulsuje tym nauczycielom i nie będę musiała nadrabiać zaległości. W końcu o godzinie 15 zabrzmiał upragniony dzwonek i mogliśmy iść do domu. Kiedy wychodziłam z klasy złapała mnie Nikola
- Lu bo ja teraz idę z Maksem do jego przyjaciela chcesz iść z nami ? - Zapytała. Nie miałam ochoty nigdzie iść. Więc odmówiłam przyjaciółce.
- Niki nie mam ochoty. Chce szybko wrócić do domu. Bo jestem zmęczona.
- No dobrze jak chcesz. Zadzwonię do Ciebie jak wrócę do domu. Paaa.
- Okej. Na razie. - Pożegnałam się z przyjaciółką i poszłam na przystanek. Zaraz przyjechał autobus i w 10 minut byłam już w domu. Włączyłam telewizor w salonie i poszłam do kuchni przygotować sobie obiad. Przez chwile zastawiałam się co mogę ugotować, wybór padł na spaghetti. Po około godzinie miałam gotowy obiad kiedy go zjadłam i włożyłam naczynia do zmywarki udałam się do mojego pokoju,aby odrobić zadanie domowe i pouczyć się trochę na jutro. Kiedy skończyłam akurat z pracy przyjechała moja mama wracała późno do domu bo jest projektantką a poza tym kilka lat temu rozstała się z moim tata więc nie ma za bardzo po co wracać szybko do domu co prawda jestem ja ale mam to 17 lat i uważa, że nie może mnie już niańczyć i ma racje. Była 18 zbiegłam po schodach do kuchni aby przywitać się z mamą.
- Cześć mamo. Jak Ci minął dzień ? - zapytałam.
- Bardzo dobrze mamy dużo zamówień i dobrze by było gdybym rozbudowała sklep. A Tobie ?
- No to fantastycznie ! - Bardzo cieszyłam się z sukcesów mojej mamy - U mnie w sumie okej . Choć dzisiejszy dzień w szkole strasznie mi się dłużył. - Jeszcze chwile pogadałyśmy i poszłam wziąć prysznic kiedy skończyłam wzięłam laptopa położyłam się na łóżku i zaczęłam pisać ze znajomym na fb po chwili zadzwoniła do mnie Nikola.
- Cześć. Jak tam ? - zapytała
- Hej. No ok nie ciekawie spędziłam dzisiejszy dzień. A u Ciebie ?
- Więc poszliśmy z Maksem do tego jego przyjaciela prze sympatyczny gość. Posiedzieliśmy chwile u niego i odwiózł nas do domów. Mega super ma auto. I wiedz o tym, że jutro też tam idziemy bo robi małą imprezkę i ty idziesz z nami.
- Ale ja nie mam ochoty nigdzie iść.
- Trudno nie interesuje mnie to jutro o 17 będę u ciebie. Pa. - Nawet nie zdążyłam nic powiedzieć bo od razu się rozłączyła. W sumie czemu nie może pójdę... raczej na pewno Nikola jak coś powie to zawsze tak musi być. Położyłam się i zasnęłam.
________________________________________________________________________
Takie krótkie myślę, że się spodoba ;)
Fajne :)
OdpowiedzUsuń