# Z perspektywy Konrada.
Kiedy Lucy dowiedziała się, że Magda zostanie na noc w moim domu na pewno zrobiła się trochę zazdrosna widziałem, to po jej minie. Było to dość zabawnie, jednak nie chciałem jej denerwować. Dzisiejszy dzień musieliśmy spędzić w trójkę. Więc stwierdziłem, że na razie posiedzimy u mnie w domu i porozmawiamy a około 19 wyjdziemy na miasto. Starałem zrobić wszystko,aby dziewczyny się zaprzyjaźniły, nie wychodziło mi to dobrze więc zapytałem Lu czy chce wracać do domu, a ona bez zastanowienia wzięła torebkę rzuciła szorstkie cześć w kierunku Magdy i wyszła z pokoju. Przeprosiłem Magdę i wyszedłem za dziewczyną. Kiedy wsiedliśmy do auta zapytałem ją czemu tak postąpiła.
- Zrobiłam tak ponieważ widzę, że trochę wam przeszkadzam. - Odparła po czym się lekko uśmiechnęła.
- Przesadzasz, po prostu nie wiedziałem czy dobrze się czujesz w jej towarzystwie, więc zaproponowałem, że cie odwiozę. - To miłe, że nie jesteśmy razem a ona jest trochę zazdrosna.
- I bardzo dobrze zrobiłeś. - Odpowiedziała. Resztę drogi pokonaliśmy w milczeniu. Kiedy podjechaliśmy pod jej dom ona bez słowa wysiadła a ja stwierdziłem, że nie będę biegać za nią jak głupi i od razu odjechałem. Oczywiście, miałem wyrzuty, że tak postąpiłem jednak w domu czekała na mnie Magda więc nie mogłem jej tak zostawić.
# Z perspektywy Lucy.
Kiedy położyłam się na łóżku zaczęłam rozmyślać i tym jak dziecinnie się zachowałam. Nie powinnam mu pokazywać tego, że jestem zazdrosna. Cóż taka już jestem najpierw coś robię a później myślę. Poszłam wziąć prysznic a następnie oglądnęłam jakiś film i poszłam spać. Kiedy wstałam wykonałam wszystkie poranne czynności i udałam się do szkoły. Tam z Nikolą stwierdziłyśmy, że po szkole wybierzemy się na siłownie. Jak postanowiłyśmy tak zrobiłyśmy przez 2 długie godziny ciężko ćwiczyłyśmy, aby rozładować to całe napięcie w środku nas. Na szczęście podziałało kiedy wyszłyśmy z siłowni oprócz zmęczenia czułyśmy się rewelacyjnie. Zamówiłyśmy taksówkę i wracałyśmy do domu. Nagle dostałam sms od Konrada ,, Cześć Lu jak się masz mógłbym wpaść do ciebie dziś ?" Stwierdziłam, że jestem za bardzo zmęczona i odmówiłam.
- Przydałoby sie zorganizować jakąś imprezkę co ? - Stwierdziła Nika.
- Masz racje poprzednia się nie udała. - Zaśmiałyśmy się.
- Ale Lu gdzie ? Może gdybyśmy pogadały z Konradem zgodziłby się... to by była najlepsza miejscówka bo nie ma rodziców w domu i jego dom jest duży. - Zapytała.
- No nie wiem, możesz go zapytać ale najlepiej by było gdyby zrobił to Maks. - Odpowiedziałam z niechęcią,wymieniłyśmy jeszcze kilka zdań na temat imprezy i taksówka była już pod moim domem więc pożegnałam się z przyjaciółką i poszłam. W domu czekała na mnie całkiem miła niespodzianka.
# Z perspektywy Nikoli.
Gdy dotarłam do domu zadzwoniłam do Maksa, żeby szybko do mnie wpadł, po kilku minutach siedział już u mnie w pokoju i uzgadnialiśmy szczegóły zbliżającej się imprezy po godzinie mieliśmy już wszystko zaplanowane. Szybko zadzwoniłam do Konrada, żeby uzgodnić gdzie się odbędzie jednak nie odbierał telefonu.
- Kocham cię najbardziej na świecie. - Powiedział Maks po czym mnie przytulił.
- Wiem skarbie ja ciebie też. - Odpowiedziałam po czym położyliśmy się na łóżku. Przez długi czas tonęliśmy sobie w ramionach, aż w końcu ręce Maksa zaczęły wędrować po moim ciele dotykały szyi, piersi, brzucha, pupy. Po chwili delikatnie ściągną mi bluzę a potem leginsy, cały czas mnie przy tym pieszcząc. Następnie sam zaczął się rozbierać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz